Gumka chlebowa

        Z doświadczenia wiem, że nie zawsze zwykła, biała gumka do mazania potrafi zetrzeć ołówek idealnie, szczególnie w miejscach, gdzie warstw ołówka jest kilka. Trzemy bardzo mocno, a przy tym niszczymy rysunek. Powstaje wtedy plama, której trudno jest się pozbyć, często też pojawia się i dziura. Aby zapobiec takim tragicznym skutkom, najlepiej zaopatrzyć się w gumkę chlebową. Dostępna w każdym sklepie dla plastyków, kosztuje ok 3zł. 
       Czemu tak o niej głośno? Prócz tego, że nie robi dziur w kartce (chyba, że się bardzo postaramy), nie zostawia przy ścieraniu śmieci. Można ją formować w dowolne kształty, wygodnie podzielić na kilka mniejszych części, a potem bez problemu znów je połączyć. Pod względem konsystencji jest jak plastelina.


       Jak chyba większość osób w temacie, miałam okazję zapoznać się z gumkami chlebowymi dwóch znanych firm: czeskiej KOH-I-NOOR (niebieska) oraz niemieckiej Faber Castell (szara). Osobiście wolę niemiecką gumkę, jest jakby bardziej delikatna, przy czym nie do przesady plastyczna (jedna z wad gumek chlebowych: czasem się lepią, szczególnie przy wyższych temperaturach) i lepiej maże.



0 komentarze :

Publikowanie komentarza